home Strona głownaMapa strony
banner 0banner 1banner 2banner 3banner 4banner 5banner 6banner 7

Buduj z nami

Reklama

reklama 0reklama 1reklama 2

Aktualności z rynku nieruchomości w Krakowie - marzec 2005


Za oknami zima, a ceny nieruchomości ani nie zamar(z)ły, ani – co gorsza dla kupujących – nie zaczęły “topnieć”. Reguła styczniowego zastoju na rynku lokalowym już trzeci rok zmienia się w odstępstwo od reguły – zatem nadzieja, że z początkiem roku łatwiej skłonić “sfrustrowanego” sprzedającego do obniżenia ceny – zdaje się być płonna.

Brak planu zagospodarowania przestrzeni – co skutkuje mniejszą liczbą nowych inwestycji mieszkaniowych, dysproporcja pomiędzy cenami nieruchomości na rodzimym rynku w porównaniu z krajami Unii i prognozy analityków, że jest to stan przejściowy sprzyjają wzrostowi kwot za metr kwadratowy lokalu mieszkalnego. I choć krzywe zarobków nie rosną w górę a słupki wskaźników bezrobocia – nie maleją, nie tracimy chęci do inwestowania w nieruchomości. Naszym marzeniom o własnym kącie lub piędzi ziemi sprzyja coraz bardziej rozwinięty rynek kredytów hipotecznych - pojawiają się nowe banki i instytucje oferujące pożyczki, rośnie konkurencja, co skutkuje promocjami i coraz częściej możliwością negocjowania oferty kredytowej. Niestety wciąż jeszcze jesteśmy gnębieni “zdolnością kredytową” uzależnioną od zarobków, zatem majętni, ale bez imponujących zapisów w rubrykach PIT-ów mają bardzo ograniczone możliwości pożyczek.
Istnieje zaledwie kilka banków, które wprowadziły tzw. oświadczenie o zarobkach dla uprawiających wolne zawody, ale powszechne na zachodzie
wycenianie majątku i analiza ryzyka kredytowego na podstawie dóbr zgromadzonych przez kredytobiorcę – to u nas jeszcze pieśń przyszłości.
Wśród wielu nowości właściwie nie zmieniają się upodobania co do metrażu kupowanych mieszkań, czy areału gruntów i ich lokalizacji. Na rynku
lokalowym wciąż najszybciej znikają z oferty mieszkania dwupokojowe i to
zarówno w starym jak i nowym budownictwie.
Garsoniery i mieszkania jednopokojowe niewątpliwie nie są już tak poszukiwanym towarem jak trzy czy cztery lata temu, ale położenie w dzielnicy z dobrym dojazdem i rynkowa cena gwarantują transakcję w niedługim czasie. Najwięcej cierpliwości w oczekiwaniu na konkretnego oferenta wymagają duże trzy lub więcej – pokojowe lokale, co niewątpliwie jest związane z wyższym pułapem cenowym.
Jeżli należy się do grupy poszukujących większego lokalu mieszkalnego
można liczyć na pewien komfort czasowy przy podejmowaniu decyzji,
a w przypadku zakupu na rynku pierwotnym nie jest się skazanym na
zakup “planu mieszkania”, czyli podpisywanie umowy z deweloperem na
etapie uzyskiwania przez niego pozwolenia na budowę (nie polecam,
ponieważ czas realizacji inwestycji jest wówczas raczej nieokreślony).
Analizując najbardziej poszukiwane lokalizacje trudno być odkrywczym.
Największym zainteresowaniem cieszą się dzielnice położone blisko centrum, z dobrym dojazdem, tu też należy się spodziewać najwyższych cen. W Krakowie od lat zainteresowaniem cieszą się mieszkania w Krowodrzy (bliskość centrum oraz uczelni) i Śródmieściu. Dobre połączenia komunikacyjne z innymi dzielnicami mają Olsza i Prądnik, a ceny są tu nieznacznie niższe. Amatorzy nowych mieszkań z niezbyt zasobnymi portfelami muszą wybrać miejsca dalsze – Kurdwanów, Bieżanów, czy osiedle Złocień. Bardzo konkurencyjna cenowo jest Huta i wbrew ustalonym negatywnym opiniom niektóre dzielnice mają sporo zalet: rozbudowaną infrastrukturę, dużo zieleni, bliskość komunikacji miejskiej.
Kraków coraz bardziej kusi przybyszów – i z Polski i z zagranicy, stąd duży popyt na mieszkania położone w bezpośrednim sąsiedztwie Plant, bądź w “modnej” dzielnicy Kazimierz.
Analizując ten sektor rynku można pokusić się o podsumowanie zasobności
społeczeństw. Polacy na ogół kupują niewielkie mieszkania na poddaszu
lub studia, natomiast apartamenty stają się własnością obcokrajowców –
głównie Anglików, Irlandczyków.
Rynek nieruchomości gruntowych ma już za sobą szok spowodowany
ustawą o pierwokupie gruntów rolnych przez Agencję Nieruchomości
Rolnych i brakiem planów zagospodarowania przestrzeni w poszczególnych
gminach. Jedynym czynnikiem, który wpływa na ilość transakcji jest
w tej chwili – aura, nie zawsze sprzyjająca wyjazdom w teren.
Rarytasy czyli działki w uznanych od lat dzielnicach z wydanymi warunkami
zabudowy zmieniają właścicieli z dnia na dzień – amatorzy takowych
gruntów są skazani na powtórkę z lat osiemdziesiątych – czujne oczekiwanie
na pojawienie się oferty i szybką decyzję odnośnie zakupu. Dużym zainteresowaniem cieszą się już od lat działki widokowe z dobrym dojazdem
i uzbrojeniem (miejmy nadzieję, że gminy wykorzystają możliwości dotacji
unijnych i posiadanie dostępu do mediów będzie dla właścicieli gruntów
oczywistością).
W obrębie administracyjnym Krakowa oferta działek do sprzedaży jest
niewielka, trudno zatem mówić o modach czy preferencjach. Niezmiennie
zainteresowaniem cieszy się obręb Bronowic czy Woli Justowskiej, ale
dzięki powstałym punktowym planom zagospodarowania przestrzeni przybywa coraz więcej chętnych do zakupu gruntu w okolicach Pychowic czy
Skotnik, zwłaszcza, że przy dozie szczęścia można tam znaleźć miejsca
z widokiem na klasztor na Srebrnej Górze bądź willę Szyszko – Bohuszapopularnie zwaną Zamkiem w Przegorzałach.
Gminy wokół Krakowa, z wyjątkiem Zabierzowa, borykają się z mozolną
pracą przy ustalaniu planów zagospodarowania przestrzeni. Niemniej
miejscowości położone w najbliższym sąsiedztwie Krakowa wciąż są nawiedzane przez chętnych do posiadania własnego domu z ogródkiem.
Najwięcej zainteresowanych przyciągają miejscowości na północy i zachodzie Krakowa: Giebułtów, Modlnica, Rząska, Kryspinów, Brzezie, Ujazd, oraz tereny południowe: Libertów, Lusina, Mogilany. Średnia wielkość zakupywanych gruntów to około 10 arów, choć trafiają się klienci poszukujący miejsca pod rezydencję, tyle, że mają oni na ogół duże wymagania odnośnie walorów widokowych i kształtu działki.
Podsumowując – sądzę, że ruch na rynku nieruchomości jest odzwierciedleniem nadziei na pewniejszą pracę i bardziej europejskie zarobki, a zamiany owej nadziei w rzeczywistość i Państwu i sobie życzę.

Średnie ceny mieszkań w starym budownictwie w standardzie podstawowym
Dzielnica Cena (zł/m2)
Śródmieście 3.600 – 4.000 zł/m2
Krowodrza 3.400 – 4.200 zł/m2
Podgórze 2.700 – 3.400 zł/m2
Huta 2.400-2.800 zł/m2
Stare Miasto 6.000 – 12.000 zł/m2

Tekst opracowali specjaliści w sprzedaży nieruchomości z Agencji Nieruchomości PROFIT, Kraków, ul.Olszyny 11/1B, tel.012 410-26-40, www.profit.nieruchomosci.pl, e-mail:biuro@profit.nieruchomosci.pl

"Krakowski Przegląd Budowlany" nr 98, marzec 2005