„Kamienica” wczoraj i dziś

Równo 14 lat temu na łamach „Krakowskiego Przeglądu Budowlanego” zamieściłem tekst „Kamienica” opisujący ówczesną rzeczywistość. Czytając go dzisiaj dochodzę do wniosku , że przez te lata, które minęły, nic nie stracił na aktualności. A może się mylę?

Oto opowieść o hipotetycznej kamienicy

        Kamienica popadała powoli w ruinę, brakowało pieniędzy na remonty, sprzątanie, wywóz śmieci. Trudno jednak, żeby było inaczej skoro na stu lokatorów czynsze płaciło zaledwie pięciu. Pozostałych 95 też starało się pomóc. Dysponując dużą ilością wolnego czasu postanowili utworzyć fundację do spraw administrowania kamienicą, urząd do spraw ściągania czynszów od lokatorów, najwyższą izbę kontroli przychodów i wydatków owych lokatorów i społeczny komitet rewizyjny, zajmujący się pod ich nieobecność przeszukiwaniem mieszkań w celu znalezienia ukrytych kosztowności. Zarekwirowane przedmioty sprzedawali, przeznaczając 20% na pokrycie zadłużenia kamienicy w bankach. Zadłużenie było wynikiem działalności poprzedniego zarządu, który wpływ z czynszów przeznaczył na premie nadzwyczajne dla swoich członków, działaczy w wymienionych wyżej komisjach, z pieniędzy pokrywano koszt zebrań i kampanii wyborczej do zarządu. Nie podobało się to radzie nadzorczej kamienicy, związkowi zawodowemu mieszkańców kamienicy oraz komisji rewizyjnej. W nowych wyborach postanowiono ograniczyć ilość członków zarządu do 5 osób, w tym jednej reprezentującej 5 płacących lokatorów. Już na pierwszym posiedzeniu przeprowadzono zdecydowany atak na lokatorów płacących czynsz, zarzucając im, że zamiast więcej inwestować w kamienicę wyjeżdżają na zagraniczne wczasy, kupują drogie towary, leczą się u prywatnych lekarzy, a nawet, o zgrozo, niektórzy próbują wybudować sobie nowy dom. Czyżby zamierzali wyprowadzić się z kamienicy?

            Mimo protestów jednego członka zarząd, większością głosów, nakazał powtórne rewizje mieszkań, rozszerzając uprawnienia społecznego komitetu rewizyjnego do skontrolowania firm prowadzonych przez felerną piątkę. Ujawniono, iż w ostatnich miesiącach zredukowali oni ilość pracowników, tłumacząc to naiwnie pogorszeniem się sytuacji finansowej i kryzysem na rynku. Zarząd postanowił więc wspomóc ich swoim doświadczeniem i zaproponował zatrudnienie na etatach konsultantów kilku mieszkańców kamienicy znajdujących się w ciężkiej sytuacji materialnej. Zadaniem konsultantów byłoby takie restrukturyzowanie każdej z firm by ograniczyć koszty działania – właściciel miałby prawo do wypicia jednej herbaty dziennie, korzystania z samochodu służbowego tylko w wypadkach wyższej konieczności, za zgodą konsultanta. Konsultant miałby również prawo do podsłuchiwania rozmów prowadzonych przez telefony firmowe i, w razie stwierdzenia występowania prywatnych wątków, do przerywania połączenia. Uzyskane w ten sposób oszczędności, właściciel firmy przeznaczyłby w całości na pensje konsultanta i wspomógł nimi fundację do spraw administrowania kamienicą.

           Brak entuzjazmu krnąbrnej piątki dla tego typu działań spowodował falę protestów pozostałych lokatorów, kolejny czynsz postanowiono przeznaczyć na zakup kamer i monitoring każdego mieszkania lokatora płacącego czynsz. W ten sposób ograniczono do minimum możliwość jakichkolwiek oszustw z ich strony i zapewniono mieszkańcom kamienicy ciekawy sposób na spędzenie przed telewizorem wolnego czasu.

7 thoughts on “„Kamienica” wczoraj i dziś

  1. Kamienice to zazwyczaj dno totalne, kiedyś było to ładne chociaż odrestaurowana kamienica dzis też jest bardzo ładna, wlasnie remontuje mieszkanie szwagra i trzeba wszystko zerwać ze scian i podłóg i wszystko od podstaw robić, najlepiej to to zburzyć i postawić od nowa..

  2. U mnie w mieście oczywiście w centrum jest pełno kamienic które wyglądają strasznie, bardzo psują wygląd rynku i miasta, w ogóle w całym mieście jest mało ładnych i zadbanych kamienic bo zazwyczaj właściciele to starsi ludzie i żal im pieniędzy na renowacje zewnętrznej strony budynku.

  3. Wg mnie powinno się ratować te stare, malownicze kamienice. Bloki nie mają tego uroku a tak jak kolega niżej wspominał, to mogłaby być bardzo ładna ozdoba miasta.

  4. To zależy od właściciela. Znam takie kamienice które wyglądają cudownie i są ozdobą miasta. Ale to zależy od podejścia danej osoby, no i od kasy.

  5. Taki już urok kamienic że popadają w ruinę bo nie ma pieniędzy na ich remonty. A jaką ładną ozdobą każdego miasta mogłyby być. Szkoda że nikt nie chce się tym zająć, tylko wolą zostawić zaniedbane ruiny.

  6. No dokładnie kamienice u mnie w mieście też wglądają tragicznie, nie wiem czemu to nie jest odświeżane normalnie wali się tynk z tych kamienic ludzie tam mieszkają właściciel jest nic z tym nie robi, nie rozumiem dlaczego tak zaniedbują te budynki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>