home Strona głownaMapa strony
banner 0banner 1banner 2banner 3banner 4banner 5banner 6banner 7

Buduj z nami

Reklama

reklama 0reklama 1reklama 2

Cegła cegle nierówna


Cegła cegle nierówna


Wybieranie projektu domu to sama przyjemność. Jednak już na tym etapie warto przemyśleć, z jakiego materiału postawimy dom. Odpowiedni, wysokiej jakości budulec oszczędzi nam niemiłych niespodzianek i wysokich kosztów eksploatacji. Będzie też gwarancją, że wybudujemy dom zgodny z naszymi oczekiwaniami.

Często bywa tak, że sam projekt narzuca nam technologię, ale nie jest to regułą. Wobec ogromnego wyboru produktów na rynku, nie jest łatwo ocenić wady i zalety poszczególnych systemów budowania. Problemem są już kryteria, jakimi mamy się kierować przy wyborze materiału: czy ma to być cena produktu, jego marka, parametry techniczne czy może moda... Na pewno każdy z tych czynników ma jakieś znaczenie, dobrze więc jest je znać i omijać pułapki, jakie na nas czyhają.


Najczęściej, decydując się na jakiś materiał, kierujemy się jego niską ceną. Jednak oszczędności wynikające z kupna tanich produktów mogą obrócić się przeciwko nam - może się zdarzyć, że niska cena nie obejmuje wszystkich potrzebnych do budowy materiałów i w trakcie budowy trzeba będzie za coś dodatkowo płacić np. za zaprawę dostosowaną do użycia w danej technologii, materiały ocieplające, czy zbrojenie. Lepiej zatem zainwestować w być może nieco droższy system budowlany, ale za to kompletny i obejmujący już w swojej cenie materiały pomocnicze. Produkt powinien być przewidywalny, tzn. dawać możliwość dokładnego oszacowania kosztów budowy. Na przykład w technologii Ytong cena zaprawy zawiera się w cenie bloczków, a dzięki specjalnej kielni zużywa się jej normową ilość. Nie zajdzie więc potrzeba kupna dodatkowej partii zaprawy. Precyzyjnie wykonane bloczki wymagają ściśle określonej grubości tynku, z kolei montując bloczki z piórem i wpustem nie trzeba wypełniać zaprawą spoiny pionowej. Mamy więc gwarancję, że w trakcie budowy nie trzeba będzie dokupować materiał. Oszczędności wynikające z zakupu tanich materiałów są bardzo często pozorne również na etapie eksploatacji domu - utrzymanie domu z niedrogiego budulca może nas kosztować dużo więcej niż przewidywaliśmy, bo trzeba będzie go dodatkowo docieplać, osuszać albo co gorsza remontować.

Dobra jakość, a więc i dobre parametry techniczne pociągają zwykle za sobą wyższe ceny. Jednak większy wydatek na lepsze jakościowo materiały zwykle rekompensuje się mniejszymi wydatkami w trakcie budowy i eksploatacji domu. Niekiedy wpływ na wybór materiału budowlanego mają firmy wykonawcze. Zachęcają one do wyboru tej technologii, którą najlepiej znają bo pracują w niej od wielu lat. Nie musi to wcale oznaczać, że proponowana przez ekipę technologia jest najbardziej opłacalna. Kupując budulec na własny dom warto dodatkowo zasięgnąć języka u sprzedawcy albo hurtownika, którzy mając do czynienia z różnymi systemami na co dzień, będą umieli odpowiedzieć na nasze pytania. Jeśli sprzedawca lub hurtownik nie będą w stanie udzielić nam rzetelnej informacji na temat danych technicznych wybranego materiału, poszukajmy sami wartości parametrów w jednym z dokumentów świadczących o zgodności tego materiału z Polską Normą Budowlaną lub Aprobatą Techniczną. Nie kierujmy się wyłącznie ulotkami reklamowymi lub zapewnieniami sprzedawcy. Pamiętajmy, że tylko materiały o udokumentowanych parametrach dają pewność, że wybudowany z nich dom będzie spełniał nasze oczekiwania.


Dwie trzecie kosztów utrzymania budynku to ogrzewanie. Warto zatem wybierając materiał ścienny dowiedzieć się w szczególności o jego parametry izolacyjne. Od 1 kwietnia 1998 roku obowiązują w Polsce zaostrzone normy cieplne (współczynnik przenikania ciepła U dla ściany domu jednorodzinnego nie powinien być wyższy niż 0,3 W/m2K). Im niższy współczynnik przenikania ciepła, tym nasz dom będzie cieplejszy bez konieczności inwestowania w dodatkowy system docieplenia. Dobry współczynnik ciepła można osiągnąć budując trójwarstwową ścianę w technologii tradycyjnej z dodatkowym dociepleniem wełnianym lub styropianowym, ale warto rozważyć inwestycję w nieco droższe, ale nowocześniejsze materiały jak beton komórkowy ytong. Z takich bloczków wystarczy postawić ścianę jednowarstwową, której wcale nie trzeba dodatkowo ocieplać, żeby cieszyć się optymalną temperaturą przez cały rok.


Inwestując dodatkowo zaledwie 1% kosztów budowy w materiały o najlepszej izolacyjności cieplnej, można obniżyć późniejszy koszt ogrzewania domu nawet o 30%. Koszt takiej inwestycji zwróci się w ciągu 2-3 zim. Każda następna zima to już czysty zysk, liczony w tysiącach złotych i naszej olbrzymiej satysfakcji. Dobra izolacyjność cieplna nie oznacza jednak całkowitej szczelności - dom zbyt szczelnie zaizolowany zachowa się jak termos, w którym na wewnętrznych ścianach skrapla się para wodna. Po pewnym czasie może pojawić się wilgoć, a za nią grzyby i pleśń. W warunkach wilgotnych najbardziej narażone na atak pleśni jest drewno, ponieważ ma odczyn kwaśny. Ceramika ma odczyn obojętny. Natomiast najbardziej odporne są materiały o odczynie zasadowym np. beton komórkowy. O dobrym mikroklimacie w naszym przyszłym domu decyduje także tzw. parametr bezwładności cieplnej materiału - ściany z surowca o dużej bezwładności cieplnej bardzo wolno przekazują ciepło z jednej strony ściany na drugą. Dlatego właśnie taki budynek wolniej oziębia się zimą a latem utrzymuje przyjemny chłód.


Zbudowany dom powinien przetrwać bez generalnego remontu kilkadziesiąt lat. Niczym z bajki o trzech świnkach, nie straszny ma mu być ogień, wichura czy ulewa. Ognio - i mrozoodporność są właśnie tymi właściwościami materiału, które mogą nam to zapewnić. Dobry budulec to taki, który wytrzyma kilkugodzinny pożar nie odkształcając się i pozwoli jednocześnie na bezpieczne opuszczenie zagrożonych stref. Równie ważną cechą jest też nasiąkliwość danego materiału budowlanego tzn. ilość wody, którą może wchłonąć. Wybór surowca o dużej odporności na wodę i wilgoć zdecydowanie złagodzi tragiczne efekty powodzi lub ulewnych deszczy.


Bezpieczny dom to nie tylko ten, który mimo pożaru czy powodzi wytrzyma w posadach. Idealny budulec to taki, który jest przyjazny naszemu własnemu zdrowiu, a przy okazji środowisku naturalnemu. W zasadzie każdy materiał budowlany ma określoną promieniotwórczość naturalną, której stopień mierzony jest ilością radonu na m3. Jego zawartość wyraża się w bekerelach - w budynkach oddawanych do użytku po 1998 roku stężenie radonu w materiałach ściennych nie powinno przekraczać 200 Bekereli na m3. Najmniejszą promieniotwórczość ma piasek i gips, najwyższą glina. Dobrym pomysłem jest więc sprawdzenie w danych od producenta, z czego produkt jest wytwarzany. Najbezpieczniejsze są te surowce, które powstają na bazie piasku, wody i wapnia. Pod rozwagę zaś warto wziąć te materiały, które produkowane są na bazie popiołów lotnych czyli odpadów z elektrowni. Dodatkowo, na nasze życzenie importer lub producent materiałów budowlanych powinien okazać nam wymagane w Polsce świadectwo kontroli promieniotwórczości naturalnej.


Wybierając technologię budowania należy spojrzeć nie tylko na koszt samego materiału, ale także na wydatki, które możemy ograniczyć w trakcie trwania budowy. Jeżeli na przykład wybierzemy materiał tani, ale trudno dostępny w pobliżu naszej działki, czekają nas dodatkowe koszty związane z transportem elementów ściennych z odległego miejsca. Jeżeli decydujemy się na tradycyjną technologię, której elementy są ciężkie i wielkogabarytowe musimy liczyć się z kosztem wynajęcia i obsługi ciężkiego sprzętu do transportu i obróbki takiego materiału. System budowlany powinien być jak najprostszy to znaczy jak najmniej czaso- i pracochłonny. Dzięki temu zmniejszymy znaczne w całym procesie budowania koszty robocizny. Dom w lekkim szkielecie budowlanym będziemy najprawdopodobniej budować kilka miesięcy, a dom z prefabrykatów z dobrego betonu komórkowego można zmontować dosłownie w ciągu kilku dni. Wybierając technologię do budowy naszego domu sprawdźmy też wnikliwie, co tak naprawdę oferuje nam producent - czy do zachęcająco niskiej ceny materiału nie trzeba będzie jeszcze doliczyć kosztu materiałów pomocniczych na przykład zaprawy, materiału ocieplającego czy zbrojenia.


Projektując lub budując dom, należy o nim myśleć kompleksowo - jakby była to skomplikowana maszyna czy organizm, w którym współdziałanie poszczególnych zespołów lub komórek decyduje o sprawności całego urządzenia. Ta jak w samochodzie założenie najnowszego rodzaju opon do kiepskiego auta nie spowoduje, że będzie ono zawansowane technologicznie i bezpieczne. W przypadku domu o solidności świadczą nie tylko dobrze wykonane fundamenty, ale wszystkie elementy: ściany, więźba, pokrycie dachowe, okna, tynk, system ogrzewania, instalacje itd. Postarajmy się i dopilnujmy, żeby każdy element naszego domu był wykonany ze szczególną starannością i zgodnie ze sztuką budowlaną. Wtedy dom na pewno będzie nam długo służył.