home Strona głownaMapa strony
banner 0banner 1banner 2banner 3banner 4banner 5banner 6banner 7

Buduj z nami

Reklama

reklama 0reklama 1reklama 2

Pokój, który rośnie


Pokój dziecka jest jednym z najtrudniejszych pomieszczeń do aranżacji, gdyż musi zmieniać się i rosnąć wraz z dzieckiem. Urządzamy go najczęściej zanim nowy lokator wprowadzi się do naszego mieszkania. Warto więc dokładnie i spokojnie przemyśleć zakup mebli.

Młodzi rodzice popełniają zazwyczaj kilka błędów. Urządzają pokój tak słodko i miniaturowo jakby byli przekonani, że ich pociecha na zawsze zostanie rozkosznym niemowlakiem. Inni wypełniają pokój starymi meblami lub tworzą “nudny”, “dorosły” pokój. W pierwszym przypadku rodzice ponoszą zupełnie niepotrzebnie olbrzymie koszty. Niemowlę szybko stanie się uczniem, a meble “skurczą” się i będą przypominały wyposażenie domku dla lalek. “Dorosły” pokój pozbawia zaś dziecko (i nas samych) radości bajkowego i kolorowego swiata. Tak jednak być nie musi.

Kupując tanie, kolorowe meble do pokoju niewiele zaoszczędzimy. Szybko będziemy musieli się ich pozbyć. Kompletując wyposażenie powinniśmy pamiętać, że porządna szafa, biurko i krzesło będą służyć naszym dzieciom przez wiele lat. Nie potrzebujemy “specjalnego” mebla do przewijania - szybko stanie się nieprzydatny. Najprostszym rozwiązaniem będzie umieszczenie materacyka na blacie biurka. Jedyną nietrwałą inwestycją jest łóżeczko. Dziecięcy charakter pokoju stworzymy malując ściany w pastelowe róże, błękity i zielenie. Wesołe firanki, śmieszne kinkiety (np. w kształcie baloników), obrazki i wzorzysty dywanik stworzą przyjazny klimat.
Podłogę najlepiej pokryć lakierowanym parkietem, panelami podłogowymi lub łatwo czyszczącą się wykładziną. Docenimy to szczególnie wtedy później, gdy nasze dziecko odkryje w sobie talent plastyczny.

Kolory z umiarem
Dziecku szybko przybywa lat, może już samodzielnie spać i bawić się. Niewielkie zmiany sprawią, że pokój podrośnie z dzieckiem. Szafa, biurko i krzesło z pokoju niemowlęcia zostaną. W szafie zmienimy jednak układ półek, a z biurka ściągniemy materacyk. Dokupimy większe łóżeczko. Nie powinniśmy się jednak decydować na miniaturową wersję, gdyż będziemy ją musieli zmieniać niemalże co rok. Duże łóżko przytłoczy pokój. Kupujemy więc takie, które można stopniowo powiększać, zmieniając tylko materac. Dla dwójki dzieci najlepsze będzie łóżko piętrowe, które oszczędza miejsce, tak bardzo potrzebne do zabawy. Wystrój zmienimy przez pomalowanie ścian, oczywiście farbami zmywalnymi (akrylowe). W wieku przedszkolnym dzieci kochają kolory. Wykorzystujemy więc barwy nasycone i kontrastowe. Tylko w tym okresie możemy łączyć barwy całkowicie dowolnie. Pomarańczowy z niebieskim, żółty z zielonym, różowy z błękitem - wszystkie kombinacje są dozwolone. Przedszkolaki przepadają za obecnością bohaterów ulubionych bajek. Nie należy jednak “przyozdabiać” porządnej szafy i krzeseł nalepkami. Rozwiązaniem będzie powieszenie plakatu, który zniknie wraz z miłością do 101 dalmatyńczyków. Porządne meble ochronimy przed twórczością dziecka zawieszając mu na drzwiach lub ścianie duża tablicę.

Odrobina prywatności
Pokój nastolatka rządzi się zupełnie innymi prawami. Musi wyglądać “poważnie” i dorośle. Znikają zabawki, pojawiają pamiętniki i tajemnicze rozmowy. Ściany tracą krzykliwe barwy, na rzecz bardziej stonowanych i pastelowych. Możemy zdecydować się na aranżację bardziej wymyślną oraz na wykorzystanie materiałów i tapet wymagających większej troski. Musimy pomyśleć o dodatkowym miejscu na komputer, wieżę, kasety i kompakty. Jak największa ilość szafek, szuflad i pojemników uchroni nas od permanentnego bałaganu. Jeżeli łóżko z dzieciństwa nie przetrwało lub odziedziczyło je młodsze rodzeństwo, to najlepiej kupić rozkładaną kanapę. Młodzież lubi przyjmować w swoim pokoju przyjaciół. Ostatnie słowo należy do nastolatka, który będzie chciał nadać pomieszczeniu swój indywidualny charakter.

Robert Glac