WYNAJEM ZAMIAST KUPNA?
strona główna | Informacje... | Nieruchomości
Art-Presse
Od 1 października br. ulega zmianie górna granica ceny metra kwadratowego nowego mieszkania w Krakowie, przy której możliwa jest budżetowa dopłata do kredytu w ramach programu „Rodzina na swoim”. Wzrost z 5340 zł do 6055 zł za m2 jest dla przyszłych inwestorów jednocześnie dobrą i złą wiadomością.
Dobrą - bo zdecydowanie zwiększy się oferta mieszkań objętych preferencyjnymi dopłatami do kredytów (z 8% do ok.30%), złą - bo spowoduje to wzrost ceny mieszkań najtańszych. Radość wśród deweloperów też jednak nie będzie pełna - ustalenie dolnej granicy cen mieszkań na poziomie 5500 zł - 6000 zł/m2 daje możliwość zysku z budowy i sprzedaży mieszkań, poprawia inwestycyjne perspektywy na przyszłość, ale znacznie ogranicza ilość potencjalnych klientów. W segmencie mieszkań najtańszych nie można bowiem liczyć na zagranicznych inwestorów (to oni napędzali przed 2 -3 laty wzrost cen na rynku nieruchomości), a dla osób młodych , stanowiących główną klientelę na lokale 40 - 50 metrowe uzyskanie kredytu w kwocie 250.000- 300.000 zł nie jest rzeczą prostą. Gdy potencjalny inwestor uświadomi sobie, że nawet z dopłatą miesięczna spłata takiego kredytu wyniesie 1500- 2000 zł i będzie to jego perspektywa na następnych 30 lat, może dojść do wniosku, że wynajem gotowego mieszkania jest rzeczą być może bardziej racjonalną i opłacalną. Zamiast spłacać raty za małe mieszkanie w mało atrakcyjne lokalizacji, można przecież wynajmować mieszkanie większe i lepiej położone .
W czasach gdy sytuacja na rynku pracy wymusza coraz większą dyspozycyjność i mobilność , opcja wynajmu, dająca większe możliwości reakcji na zmiany zawodowe i potrzeby życiowe (większe mieszkanie w przypadku powiększenia rodziny) kosztem stabilizacji w jednym, określonym miejscu, jest pomysłem godnym rozważenia, zwłaszcza, że wybór mieszkaniowej opcji w tym wariancie jest naprawdę spory…
Artur Krochmal
KPB 139 październik 2009
WYNAJEM ZAMIAST KUPNA?
Art-Presse
Od 1 października br. ulega zmianie górna granica ceny metra kwadratowego nowego mieszkania w Krakowie, przy której możliwa jest budżetowa dopłata do kredytu w ramach programu „Rodzina na swoim”. Wzrost z 5340 zł do 6055 zł za m2 jest dla przyszłych inwestorów jednocześnie dobrą i złą wiadomością.
Dobrą - bo zdecydowanie zwiększy się oferta mieszkań objętych preferencyjnymi dopłatami do kredytów (z 8% do ok.30%), złą - bo spowoduje to wzrost ceny mieszkań najtańszych. Radość wśród deweloperów też jednak nie będzie pełna - ustalenie dolnej granicy cen mieszkań na poziomie 5500 zł - 6000 zł/m2 daje możliwość zysku z budowy i sprzedaży mieszkań, poprawia inwestycyjne perspektywy na przyszłość, ale znacznie ogranicza ilość potencjalnych klientów. W segmencie mieszkań najtańszych nie można bowiem liczyć na zagranicznych inwestorów (to oni napędzali przed 2 -3 laty wzrost cen na rynku nieruchomości), a dla osób młodych , stanowiących główną klientelę na lokale 40 - 50 metrowe uzyskanie kredytu w kwocie 250.000- 300.000 zł nie jest rzeczą prostą. Gdy potencjalny inwestor uświadomi sobie, że nawet z dopłatą miesięczna spłata takiego kredytu wyniesie 1500- 2000 zł i będzie to jego perspektywa na następnych 30 lat, może dojść do wniosku, że wynajem gotowego mieszkania jest rzeczą być może bardziej racjonalną i opłacalną. Zamiast spłacać raty za małe mieszkanie w mało atrakcyjne lokalizacji, można przecież wynajmować mieszkanie większe i lepiej położone .
W czasach gdy sytuacja na rynku pracy wymusza coraz większą dyspozycyjność i mobilność , opcja wynajmu, dająca większe możliwości reakcji na zmiany zawodowe i potrzeby życiowe (większe mieszkanie w przypadku powiększenia rodziny) kosztem stabilizacji w jednym, określonym miejscu, jest pomysłem godnym rozważenia, zwłaszcza, że wybór mieszkaniowej opcji w tym wariancie jest naprawdę spory…
Artur Krochmal
KPB 139 październik 2009










