Zimowa inwestycja
Zimowa inwestycja
Zima zbliża się do nas wielkimi krokami. To ostatni moment na wymianę kotła centralnego ogrzewania. Operacja ta pozwoli nam na spędzenie zimy
w ciepłej i miłej atmosferze, a także... uchroni przed przyspieszonym biciem serca przy otwieraniu znalezionego w skrzynce pocztowej rachunku za ogrzewanie.
Kocioł grzewczy można porównać do „serca” budynku, w którym jest zainstalowany. Poprzez instalację centralnego ogrzewania i ciepłej wody zapewnia nam ciepło, dobry klimat w pomieszczeniach czy wreszcie gorącą wodę do kąpieli i różnych prac domowych. Niestety, energia cieplna nie jest tania. Dlatego warto dokładnie przejrzeć ofertę producentów kotłów grzewczych i porównać parametry ich produktów. Kocioł jest zakupem na wiele lat, nie kierujmy się więc tylko ceną. Nawet kilkutysięczna różnica szybko się zwróci, jeżeli nasz wybór padnie na urządzenie oszczędniejsze, nowocześniejsze i zapewniające wyższy komfort użytkowania. Trzeba także przemyśleć kwestię paliwa, jakie zastosujemy do ogrzewania naszego domu. Jeśli mamy w domu instalację gazową, warto zainwestować w ogrzewanie gazem ziemnym. Jest to bowiem jedno z najtańszych paliw. W innej sytuacji najwłaściwsze będzie zastosowanie oleju opałowego lub energii elektrycznej, z tym, że ta ostatnia jest najbardziej kosztowna.
Kondensacja znaczy oszczędność
Do urządzeń dbających o kieszeń właściciela zaliczają się od niedawna przede wszystkim kotły kondensacyjne, produkowane między innymi przez firmę De Dietrich. Są to zaawansowane technologicznie urządzenia, wykorzystujące możliwość odzyskiwania ciepła ze skroplonej pary wodnej zawartej w emitowanych spalinach. Podczas, gdy zwykły kocioł gazowy część uzyskanej ze spalania gazu energii po prostu wydala przez komin wraz ze spalinami, kondensacyjny wykorzystuje także i tę jej część. Tak działają między innymi kotły Domolight, Innovens i SBK firmy De Dietrich. Proces kondensacji powoduje, że sprawność cieplna urządzeń De Dietrich wynosi 108%, podczas gdy tradycyjne kotły osiągają wydajność rzędu 92%. Dzięki temu urządzenie zużywa mniej paliwa, co w skali całego sezonu grzewczego oznacza około 17% oszczędności gazu i sporą kwotę pozostającą w kieszeni właściciela. Jednak kondensacja to nie jedyny sposób na obniżenie rachunków za gaz czy olej opałowy. Istnieją inne technologie, które również pomagają zmniejszyć ich wysokość. Zalicza się do nich np. palnik modulujący stosowany w urządzeniach marki De Dietrich. Jego zadaniem jest płynna zmiana mocy kotła, w zależności od chwilowych potrzeb budynku. Ogranicza to tzw. straty postojowe i rozruchowe energii, powstające w momencie, gdy kocioł nie pracuje przez jakiś czas. Kolejny element nowoczesnego urządzenia grzewczego to automatyka pogodowa. Kotły De Dietrich są wyposażone w taki właśnie system. Za pomocą czujnika umieszczonego na zewnątrz budynku dopasowuje on parametry pracy kotła do warunków panujących na zewnątrz. Jeśli więc na dworze zrobi się ciepło, automatyka ogranicza moc urządzenia, utrzymując jednocześnie niezmienioną temperaturę w pomieszczeniach.
Ciepła woda na zawołanie
Idealny kocioł grzewczy powinien także, oprócz ogrzewania domu w sezonie zimowym, zapewniać domownikom przez cały rok ciepłą wodę. Tutaj wybór powinien być uzależniony od wielkości domu czy mieszkania, w którym będziemy go instalować. Przy małej powierzchni, gdzie droga między urządzeniem a baterią jest krótka, najlepiej zastosować kotły przepływowe, takie jak np. Innovens MC 25 MI firmy De Dietrich. Podgrzewa on wodę na bieżąco, w momencie odkręcenia kranu. Jest to idealne rozwiązanie dla niedużych rodzin – do trzech osób w mieszkaniu. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda, gdy mieszamy w rozległym domu jednorodzinnym lub gdy często zdarza się, że z ciepłej wody korzysta jednocześnie kilka osób. Wtedy warto zainwestować w droższy, ale dużo wydajniejszy kocioł ze zintegrowanym lub oddzielnym zasobnikiem ciepłej wody, taki jak np. De Dietrich GTU 1200V, nazywany często „lodówką” ze względu na kompaktową konstrukcję. Zasobnik umieszczony w obudowie urządzenia mieści w sobie 130 litrów wody, która cały czas utrzymywana jest w zaprogramowanej przez użytkownika temperaturze. Zintegrowany podgrzewacz posiada także naścienny gazowy kocioł City Compact. Urządzenie to ma niewielkie wymiary (88x60x45 cm), ale może dostarczyć w ciągu godziny aż 710 litrów ciepłej wody. Można go zamontować na przykład między szafkami w kuchni czy łazience, ma bowiem zaledwie 60 cm szerokości. Dodatkową zaletą zastosowania kotła z podgrzewaczem ciepłej wody jest możliwość zainstalowania pompki cyrkulacyjnej. Powoduje ona, że ciepła woda użytkowa przez cały czas krąży w rurach. Dzięki temu w momencie odkręcenia kranu od pierwszej sekundy płynie z niego ciepła woda. Nie musimy więc czekać, aż pokona ona drogę z pomieszczenia, w którym znajduje się kocioł. Rozwiązanie to oznacza oszczędność zarówno wody, energii, jak i ilości ścieków. Gdy urządzenie jest pozbawione cyrkulacji, to za każdym razem czekając na ciepłą wodę spuszczamy niepotrzebnie ok. dwóch litrów wody. Jeżeli pomnożymy je przez ilość takich sytuacji w miesiącu, łatwo przekonamy się, jak duża ilość wody marnuje się z tego powodu.
Awbud










